Rano na południu Wielkopolski zapalił się kontener ze 107 tysiącami ogniw akumulatorowych. Strażacy porównali to do pożaru dwóch tysięcy hulajnóg elektrycznych. "W szczytowym momencie na miejscu było 27 zastępów" - powiedział w Popołudniowej Rozmowie Radia Poznań aspirant Martin Halasz z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Sraży Pożarnej w Poznaniu.
Był również zastęp z województwa dolnośląskiego, z Oleśnicy, ze specjalnym system Cobra, który pozwolił się przebić przez ściany kontenera. To były intensywne działania. Zastępca komendanta wojewódzka przekazał około godziny 114,, że temperatura nie wzrasta i mamy ten pożar opanowany.
- mówił Hałasz.
CZYTAJ: Płonie magazyn energii. RCB wydało komunikat
Strażacy cały czas są na miejscu. "Pozostają zastępy, żeby wykluczyć możliwość wtórnego pożaru" - mówił gość Radia Poznań, który przyznał, że z takimi pożarami strażacy mają rzadko do czynienia, ale są na to przygotowane procedury.
Mieszkańcy powiatu ostrzeszowskiego dostali dziś alert RCB. Służby podkreślają, że dymy i gazy pożarowe wydzielane w takich pożarach są szkodliwe, stąd skierowano apel o pozostanie w domach. Konieczna była też ewakuacja 65 osób - pracowników zakładu oraz okolicznych mieszkańców.