Grupa składająca się z kilkudziesięciu osób to jeden z ośmiu modułów w Unii Europejskiej, przeznaczony do gaszenia pożarów lasów z ziemi, bez użycia pojazdów i jak najmniejszej ilości wody. Są uczestnikami misji zagranicznych i właśnie taki scenariusz ćwiczony jest od wczoraj. Lasy na terenie powiatu słupeckiego zamieniły się w tereny Albanii, która według scenariusza zmaga się z dużą liczbą pożarów w kraju.
Moduł ten może operować zarówno w Europie, u naszych sąsiadów, jak i na całym świecie. W minionych latach ci strażacy, którzy od wczoraj przez całą dobę prowadzą działania, uczestniczyli w działaniach poza granicami kraju w Szwecji, dwukrotnie w Grecji lub też we Francji
- mówił kapitan Waldemar Wielgosz z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu
Tutaj ta taktyka działań skupia się na tym, żeby stosować alternatywną formę gaszenia, czyli w zasadzie gaszenie poprzez wcześniejsze wypalanie miejsca, linii, do której może dojść front pożaru. Po to, żeby ogień nie miał już co palić. W takich sytuacjach właśnie ten front pożaru gaśnie
- wyjaśniał młodszy aspirant Martin Halasz, rzecznik prasowy Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Pożary lasów rozprzestrzeniają się szczególnie latem, kiedy są wysokie temperatury i niska wilgotność ściółki leśnej. Często bywa też, że w okresie żniw pożar zaczyna się na polu, a potem przenosi się w obszary leśne. Takie pożary są bardzo dynamiczne.