To będą składy najwyższej klasy, rozpędzające się do 160 kilometrów na godzinę – zapowiada Robert Pilarczyk z Urzędu Marszałkowskiego. „Zamierzamy je wykorzystać do obsługi najpopularniejszych tras” – dodaje.
Część taboru będzie dedykowana dla linii najbardziej dociążonych, czyli linii metropolitalnych. Natomiast mamy tutaj opcję rozszerzenia zamówienia i myślę, że w zależności od tego, jak dużą pulę pojazdów uda się kupić, to część najstarszych i niezmodernizowanych pojazdów można będzie odsunąć na rezerwę
- wyjaśnia Robert Pilarczyk.
Za pierwszych 10 pojazdów samorząd zapłaci z własnej kieszeni 500 milionów złotych. Zakup kolejnych jest uzależniony od otrzymania dotacji. Na podjęcie decyzji będzie rok od dostarczenia pierwszego pociągu.
Opcja zależy od pozyskania środków zewnętrznych, natomiast część tego projektu będzie współfinansowana z Funduszy Europejskich dla Wielkopolski 2021-2027, więc jest prawie pewne, że dodatkowe środki znajdą się przynajmniej na część opcji
- mówi Pilarczyk.
Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, dostawa nowych składów rozpocznie się w drugiej połowie 2029 roku.
Przypomnijmy, że Wielkopolska stara się o zakup elektrycznych składów od dwóch lat. W tym celu samorząd zamierzał wykorzystać środki z Krajowego Planu Odbudowy. Pierwszy przetarg nie został jednak rozstrzygnięty, a 200 milionów złotych z Centrum Unijnych Projektów Transportowych trafiło do innych beneficjentów.