Protest w Poznaniu. Prawica domaga się reparacji od Niemiec
Przeprowadzona w marcu akcja ważenia tornistrów w szkołach w Wielkopolsce pokazała, że 12 procent uczniów ma za ciężki plecak.
Zapytane przez nas najmłodsze dzieci dobrze wiedzą, co powinno być w plecaku.
- Długopisy, pisaki.
- Książki, trzy zeszyty, picie i śniadaniówka
- mówią uczniowie.
Ale to właśnie uczniowie najmłodszych klas zabierają do szkoły niepotrzebne rzeczy - np. zabawki.
Dzieci mają swoje ulubione rzeczy w domu, z którymi się bardzo niechętnie rozstają i też przynoszą je do szkoły w plecakach
- mówią nauczyciele.
Z akcji ważenie tornistrów wynika, że najcięższe plecaki mają czwartoklasiści.
Dzieci noszą często dodatkowe napoje, dodatkowe bidony, duże śniadaniówki, dodatkowe piórniki czy zbędne podręczniki i książki
- mówi rzecznik wielkopolskiego sanepidu Wiesława Kostuj.
Najlżejsze plecaki mają siódmo- i ósmoklasiści. Kolejna akcja ważenia tornistrów w przyszłym miesiącu.
Takie akcje dają efekty, bo uczniów, którzy mają za ciężkie tornistry, z roku na rok jest coraz mniej.