Niestety, wciąż nieliczni łyżwiarze są dobrze zabezpieczeni na wypadek wywrotki. Na ponad dwadzieścia osób ślizgających się dzisiaj po południu zaledwie dwie miały na głowie kaski, a żadna ochraniacze na kolana czy łokcie. I to mimo głośnego już w kraju wypadku na lodowisku we Wronkach, kiedy to w niedzielę 10-letni chłopiec uderzył twarzą o taflę lodu i trafił do szpitala.
- Bezpieczeństwo najważniejsze. Ja zawsze biorę kask.
– Muszę pochwalić syna, bo jeździ w kasku jako jedna z dwóch osób.
– No tak, a to nie zwracają uwagi właśnie. To jest ten błąd na tym lodowisku. Rodzice powinni też przypilnować: 'idziesz na łyżwy, weź kask, a jak nie masz, wypożycz'."
– Co z kaskiem? – No ja już jeżdżę długo, więc nie potrzebuję, ale jak jest potrzeba taka, że wiem, że mogę się wywrócić, to idę wykupić kask
- mówili łyżwiarze.
Lodowisko w Szamotułach czynne będzie do końca ferii. W okresie zimowego wypoczynku szkolnego dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia będzie bezpłatne. Warunkiem jest zameldowanie w mieście lub gminie Szamotuły.