"W piątej fali pandemii mniej zakażonych koronawirusem potrzebuje leczenia szpitalnego" - mówi dyrektor wielkopolskiego NFZ Agnieszka Pachciarz.
W Wielkopolsce sytuacja, jeśli chodzi o potrzebę hospitalizacji pacjentów covicowych, stabilniejsza jest na północy Wielkopolski i w centralnej Wielkopolsce, czyli Poznań i okolice. Stąd decyzje, co do przywracania łóżek dla pacjentów niecovidowych podejmowane są głównie, co do tych szpitali. W tym momencie zmniejszyliśmy liczbę łóżek w samym szpitalu w Pile, zastanawiamy się także nad szpitalem złotowskim
- mówi Agnieszka Pachciarz.
Do działalności rehabilitacyjnej - także pocovidowej - wraca właśnie szpital w Chodzieży, który jest częścią Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torachirurgii w Poznaniu. Szpital w Szamotułach, który do tej pory był w pełni covidowy, na razie uruchamia ponownie internę, kolejna ma być chirurgia. Zmniejszono także liczbę łóżek covidowych w Klinice dla dzieci przy Szpitalnej w Poznaniu.
Uwolnienie miejsc oznacza poprawę dostępności do leczenia innych pacjentów niż covidowych, ale też powrót personelu medycznego do normalnej pracy, niezwiązanej z epidemią.
Obecnie w wielkopolskich szpitalach jest ponad dwa tysiące łóżek covidowych.