NA ANTENIE: LA PERLA/ROSALIA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wojewoda zaskarżyła uchwałę rady miasta Kalisza ws. nazwania ulicy imieniem dziadka prezydenta

Publikacja: 28.11.2025 g.18:01  Aktualizacja: 28.11.2025 g.18:06 PAP
Kalisz
Wojewoda Wielkopolska skierowała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na uchwałę rady miasta Kalisza ws. nadania nazwy ulicy niezgodnej z ustawą o zakazie propagowania komunizmu. Sprawa dotyczy ulicy Henryka Kinastowskiego, dziadka prezydenta Kalisza Krystiana Kinastowskiego.
Henryk Kinastowski - Facebook Krystian Kinastowski - Prezydent Kalisza
Fot. Facebook Krystian Kinastowski - Prezydent Kalisza

Spis treści:

    Do podjęcia uchwały w sprawie nadania jednej z ulic na osiedlu Dobrzec w Kaliszu nazwy Henryka Kinastowskiego doszło w październiku 2024 r. Kaliscy radni większością głosów przyjęli uchwałę nie czekając na opinię Instytutu Pamięci Narodowej.

    Przeciw byli radni Koalicji Obywatelskiej, którzy podczas sesji wnioskowali o wstrzymanie procedowania zgodnie z zapisami ustawy dekomunizacyjnej. Przewodnicząca klubu radnych KO Magdalena Sekura-Nowicka informowała wówczas, że radni jej ugrupowania złożyli w Instytucie Pamięci Narodowej w Łodzi wniosek dotyczący weryfikacji zgodności proponowanej uchwały z zapisami tzw. ustawy dekomunizacyjnej.

    W uzasadnieniu wskazano, że patronat może nie uzyskać akceptacji IPN-u, ponieważ w "Słowniku Biograficznym Wielkopolski Południowo-Wschodniej Ziemi Kaliskiej" widnieje zapis, że Henryk Kinastowski należał do PZPR i przewodniczył Towarzystwu Pomocy Ochotniczej Rezerwy Milicji.

    Prezydent Krystian Kinastowski zachowanie radnych KO nazwał w rozmowie z PAP "kolejnym przykładem małostkowości tych ludzi”. - Dziadek ma być pominięty i niezauważony tylko dlatego, że ja jestem prezydentem. To próba robienia polityki na grobie zasłużonego człowieka - oświadczył.

    Radni KO otrzymali odpowiedź z IPN i sprawę skierowali do Wojewody Wielkopolskiego.

    W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że z powodów prawnych wojewoda musiała ponownie wystąpić do IPN. 13 października IPN wydał jeszcze bardziej miażdżącą opinię, wskazując, że pan Henryk Kinastowski w czasach PRL-u afirmował ustrój komunistyczny. W takiej sytuacji uchwała powinna podlegać przepisom o dekomunizacji

    – podkreśliła Sekura-Nowicka.

    Biuro prasowe wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu poinformowało w piątek, że Wojewoda Wielkopolska otrzymała opinię Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w której stwierdzono, że nazwa "ulica Henryka Kinastowskiego" w Kaliszu jest niezgodna z ustawą o zakazie propagowania komunizmu.
    Kamil Pacholczyk z Oddział Mediów i Komunikacji Społecznej Gabinetu Wojewody przekazał PAP, że sprawę skierowano do WSA w Poznaniu. Jednocześnie zauważył, że każda zmiana nazwy ulicy powoduje konsekwencje dla gmin i mieszkańców w postaci aktualizacji danych w ewidencjach i rejestrach, jak również aktualizacji niektórych dokumentów.
    Sekura-Nowicka informowała w kwietniu br., że w sprawie uchwały dotyczącej ulicy Henryka Kinastowskiego otrzymała odpowiedź z IPN, który stwierdził, że ewentualne jego upamiętnienie „byłoby niezgodne z zapisami ustawy z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego”.

    IPN poinformował m.in., że działalność publiczna inż. Henryka Kinastowskiego była wielowymiarowa a on sam zapisał w swoim życiorysie wiele chwalebnych kart na polu zawodowym, społecznym a także w wymiarze walki o niepodległą Ojczyznę w czasie II wojny światowej.

    Jednocześnie wspomnieć należy, iż jego działalność w PPR a następnie w PZPR i jej strukturach zakładowych, Towarzystwie Pomocy ORMO, TPPR oraz PRON wskazuje na afirmację przez Henryka Kinastowskiego panującego wówczas w Polsce komunistycznego systemu władzy, co budzi poważne wątpliwości w kontekście jego upamiętnienia w przestrzeni publicznej

    - napisano.

    PAP
    https://radiopoznan.fm/n/hjhdlg