Różnica poziomów między jeziorami to około półtora metra. A w związku z tym, że śluza była zepsuta, kajaki trzeba było przenosić. Teraz już tak nie jest. Po remoncie bez żadnych problemów można pływać między jeziorami Berzyńskim i Wolsztyńskim. To ważna informacja nie tylko dla kajakarzy. Pływać tam będą mogły też łódki.
Śluza działa na odcinku rzeki Dojca, na obrzeżach miasta, pod mostem. W czasie sezonu, w wyznaczonych godzinach, będzie dyżurował tam śluzowy, członek klubu żeglarskiego. Inwestycja kosztowała 160 tysięcy złotych i po połowie sfinansowały ją samorządy wojewódzki i powiatowy. Jak mówi starosta Ryszard Kurp chodzi o przyciągnięcie jeszcze większej liczby turystów i ożywienie ruchu na obu jeziorach i rzece Dojcy.