Obraz z kamer obserwuje dyżurny policji na 6 monitorach - podkreśla oficer wolsztyńskiej policji Wojciech Adamczyk. - Monitory są podzielone na mniejsze części, dzięki czemu na jednym z nich można obserwować obraz z wielu kamer. Daje nam to możliwość szybszego reagowania na zdarzenia - tłumaczy.
O tym, że miejski monitoring sprawdza się, przekonuje też burmistrz Wolsztyna Wojciech Lis. - W miejscach gdzie są kamery, spadła liczba jakichkolwiek aktów wandalizmu. Mamy nawet zgłoszenia od mieszkańców z prośbą o zamontowanie kamer w kolejnych miejscach - dodaje.
W Wolsztynie działają dwa centra miejskiego monitoringu. Jedno w komendzie policji, drugie w siedzibie straży miejskiej.
Jacek Marciniak/mk/ada