NA ANTENIE: Rozmowa bardzo polityczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

WOŚP działa w całej Wielkopolsce. Mnóstwo imprez w regionie

Publikacja: 25.01.2026 g.09:29 
Aktualizacja: 26.01.2026 g.09:03 Marek Wolski / Danuta Synkiewicz / Michalina Maciaszek / Grzegorz Ługawiak / Bartłomiej Klupś
Wielkopolska
Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy usłyszeć można było nie tylko w dużych ośrodkach. W całej Wielkopolsce spotkać można było wolontariuszy z puszkami. Odbyło się też wiele imprez towarzyszących.
wośp na rynku w lesznie - Bartłomiej Klupś - Radio Poznań
Fot. Bartłomiej Klupś (Radio Poznań)

Spis treści:

    Rowerowi wolontariusze w Czarnkowie

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy już od rana budziła Czarnków. Na ulicach miasta było 230 wolontariuszy. Wśród nich członkowie Rowerowej Sekcji Turystycznej, którzy zaopatrzeni w puszki punktualnie o godz. 9.00 wyruszyli w objazd po całej okolicy i zachęcali do wsparcia.

    Rowerzyści udadzą się w stronę mniejszych miejscowości wokół Czarnkowa m.in.: Pianówka, Góra, Ciszkowo, Krucz. Tam zazwyczaj wolontariusze nie docierają, więc mieszkańcy tych miejscowości mają okazję do tej akcji się włączyć

    – mówił Paweł Zajda, szef sztabu WOŚP w Czarnkowie.

    Rowerowi wolontariusze przejechali około 65 km i odwiedzili 13 miejscowości. Do Czarnkowa dotarli około godz. 16.00.

    W sam raz, żeby zdążyć na finałowy koncert w Czarnkowskim Domu Kultury. Potem zaprosimy mieszkańców na tradycyjne światełko, na godz. 19.00 na pl. Wolności. Zanim światełko rozbłyśnie odbędą się licytacje związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy

    – dodał Paweł Zajda.

    W Czarnkowie odbyła się też pierwsza edycja biegu pod hasłem „Pomaganie przez bieganie”.

    Rowerowo i biegowo w Kaliszu

    Mówią, że niestraszny im mróz i śnieg, bo mają gorące serca. Rano sprzed kaliskiego starostwa wyruszyła do Warszawy Wielkoorkiestrowa Sztafeta Cyklistów. Przed 26. laty na taki pomysł wpadł zapalony rowerzysta Bronisław Krakus. Bronka już nie ma, ale sztafeta trwa. 19 cyklistów w systemie zmianowym pokonuje 250 kilometrów, aby zawieść do stolicy czek z zebraną już sumą 50 tys. złotych.

    26. raz jedziemy, wiadomo po co. Pomagamy, pomagamy i jeszcze raz pomagamy. Mimo tego, jaka jest pogoda, to my zawsze dajemy radę

    - mówi Krzysztof Wydra.

    Czym bliżej Warszawy, z tego co widzimy w pogodzie to jest coraz gorzej, czyli śniegi. Tu w Kaliszu mamy całkowicie inną krainę. Myślę, że będzie bezpiecznie, chociaż od rana troszkę poprószyło. Ale myślę, że to ciepło rozgrzeje tę trasę i będzie bezpiecznie 

    - dodał Adam Michalak.

    Były też licytacje w sztabie powiatu kaliskiego. Wspierając WOŚP, można było wygrać podwójne zaproszenie na Święto Powiatu Kaliskiego, podczas którego z koncertem wystąpi Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz. Były też czerwone okulary prosto od Jurka Owsiaka.

    Nie tylko na rowerach, ale także biegiem pokonywali kilometry na rzecz WOŚP w Kaliszu. Od rana na alejkach parkowych można było spotkać biegaczy, którzy truchtaniem wspierali zbiórkę pieniędzy. Przy okazji zapełniali wielkoorkiestrowe puszki. Dystans każdy wyznaczał sobie sam. Niektórzy szli na rekord, inni traktowali bieg rekreacyjnie.

    - To jest wspaniała sportowa akcja - mówi Bogusław Monczyński.

    Już 20 raz biegnę w Kaliszu dla Owsiaka. Biegnę sobie własnym tempem, własnym truchtem aby pomagać. Dlatego pomagajmy wszyscy, otwórzmy serca, bo wszyscy tego serca potrzebujemy. Wspierajmy się jak możemy. Zbieramy do skarbonek, które są na trasie. Ludzie na ten bieg jeżdżą do Warszawy, bo wielu Kaliszan pojechało do stolicy na bieg, a my bierzemy udział w biegu wirtualnym.

    - dodaje Monczyński.

    Bieg charytatywny przyciągnął kilkudziesięciu biegaczy i miłośników aktywności fizycznej. Każdy biegacz otrzymał numer startowy, a po dotarciu na metę czekał na niego ręcznie wykonany medal. 

    Po południu w Ośrodku Sportu Rekreacji i Rehabilitacji w Kaliszu odbywają się koncerty i licytacje. Zagrali soliści i zespoły z lokalnego podwórka. Zamiast fajerwerków podczas Światełka do nieba były zimne ognie.

    Od maluchów do starszaków. Mnóstwo wolontariuszy w Koninie

    570 wolontariuszy z konińskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyruszyło w miasto. Najmłodszy z nich miał 3 miesiące i kwestował z rodzicami. Wszyscy byli w dobrych nastrojach, a chłód nie był im straszny. Rozmawiała z nimi nasza reporterka Michalina Maciaszek.

    16. Bieg „Policz się z cukrzycą”, a także występy lokalnych artystów i mnóstwo stoisk ze smakołykami i warsztatami. Tak w skrócie można podsumować to, co działo się w konińskim sztabie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 

    Nie zabrakło również licytacji i mnóstwa radości. To wszystko w tamtejszym centrum handlowym.

    - Bierzemy udział w orkiestrze od 25 lat. Pomagamy, bo to jest oczywista sprawa w naszym kraju.
    - Jak córka się urodziła, to była badana sprzętem orkiestrowym, także widać te serduszka w szpitalach, dlatego to jest ważne.
    - Wszyscy z tego korzystamy. Moje dziecko też korzystało z badania słuchu. Takich organizacji powinno być jak najwięcej.
    - Uważam, że to jest takie przedsięwzięcie, które jednoczy nas, Polaków dla szczytnego celu

    - mówili mieszkańcy.

    W tym roku grały z konińskim sztabem gminy Golina, Kramsk, Skulsk, Kazimierz Biskupi, Sompolno oraz grupa z Liśca Wielkiego.

    Poruszenie w Kórniku. Ponad setka kwestujących

    Za 1600 złotych wylicytowano w Kórniku czerwone okulary Jerzego Owsiaka. To jedna ze 150 oprawek wraz z etui w kolorach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i autografem, które dziś licytowane są w czasie 34 finału WOŚP. 

    Kórnicki Sztab, podobnie jak w latach ubiegłych, zorganizowano w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji. Od godzin południowych można było dołożyć swoją cegiełkę do zakupu sprzętu dla oddziałów gastroenterologii dziecięcej.

    Na miejscu spotkaliśmy również panią Karinę, której córkę uratowali gastroenterolodzy dziecięcy.

    Po zjedzeniu baterii zegarkowej moja 2,5 letnia córka trafiła na taki oddział. Gdyby bateria zaczęła korodować, to moja córka by nie przeżyła, a lekarze po prostu całą noc o nią walczyli, udało się ją uratować.

    Były koncerty lokalnych artystów, zespołów folklorystycznych, a nawet przedszkolaków. Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały smakołyki domowego wyrobu. Kulminacją popołudnia były licytacje przedmiotów ofiarowanych na tę okazję, a wśród nich czerwonych okularów, które stały się już - jak to określa młodzież - viralowe.

    Wcześniej licytowano obrazy, fotografie i wiele innych przedmiotów. Ręcznie zdobiony stół poszedł za 800 złotych. Gwiazdą wieczoru był zespół Żuki Rock and Roll Band, a na finał - tradycyjne Światełko do nieba.

    Jedna z 10 na świecie złotych kart WOŚP licytowana w Ostrowie Wielkopolskim

    To limitowana, kolekcjonerska karta SIM pokryta 24-karatowym złotem. Licytacja odbywała się w Ostrowskim Centrum Kultury. 

    Gratką wieczornych aukcji będzie złota karta WOŚP, która będzie po raz pierwszy w historii WOŚP w Ostrowie licytowana. Oprócz tego wiele licytacji towarzyszących, jak pobyty w apartamentach nad morzem, czy w górach.

    - mówi szef sztabu Patryk Płomiński.

    Tymczasem na ulicach Ostrowa kwestowało 280 wolontariuszy. To rekordowa liczba. Główne atrakcje odbywały się w Ostrowskim Centrum Kultury.

    Ostrowianie dziś podczas finału wspominali także wolontariuszkę WOŚP Anitę, która zginęła w Nowy Rok przed swoim domem potrącona przez pijanego kierowcę. To jej było poświęcone Światełko do nieba.

    Morsy z Osiecznej zagrały w lodowatej wodzie

    Najpierw musieli rozłupać grubą taflę lodu, a chwilę później wskoczyli prosto do lodowatej wody. Klub Morsów Yeti po raz kolejny włączył się w Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo mrozu, nad jeziorem Łoniewskim w Osiecznej panowała naprawdę gorąca atmosfera.

    Morsuje się rewelacyjnie. Te grube kawałki lodu świetnie pokazują, jaki dziś mamy klimat. To wyjątkowe morsowanie, bo dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zawsze ją wspieramy — czasem w mniej, a czasem w bardziej hardcorowy sposób

    - mówiła jedna z uczestniczek.

    Miłośnicy zimowych kąpieli zgodnie przekonywali, że w wodzie jest cieplej niż na brzegu, a morsy — jak podkreślali — mają wyjątkowo gorące serca.

    Na plaży nie zabrakło również licytacji gadżetów z logo WOŚP. Byli też wolontariusze z charakterystycznymi puszkami, którzy zbierali środki na tegoroczny cel orkiestry.

    Mistrzowskie licytacje w Lesznie

    Leszno też grało z WOŚP. Na ulicach kwestowało ponad 400 wolontariuszy. Po południu 34. Finał przeniósł się na Rynek, gdzie odbyły się "Mistrzowskie licytacje". 

    Jako pierwszy pod młotek poszedł lot balonem dla dwóch osób. Ceną wywoławczą było 300 złotych, jednak do puszki trafiło dużo więcej.

    Po zażartej walce voucher wylicytowano za kwotę 1500 złotych. Szczęśliwym zwycięzcą był pan Dawid z Leszna.

    Zupełnie tego nie planowaliśmy. Radość ogromna, tym bardziej, że warto pomagać w ten sposób. To będzie nasz pierwszy lot balonem, a w dodatku to była moja pierwsza licytacja

    - przyznał pan Dawid.

    M.in. za kwotę 950 złotych wylicytowano przejażdżkę rowerową z prezydentem Leszna Grzegorzem Rusieckim.

    Na rynku trwały koncerty, występy, można było podziwiać także amerykańskie auta. Kursował również zabytkowy Autosan. 

    Całość zwieńczyło wyjątkowe Światełko do nieba - ogień buchnął z balonowych koszy.

    Taneczny finał w Pile

    Serce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Pile „biło” w Regionalnym Centrum Kultury oraz na znajdującym się przed nim placu Staszica, gdzie odbył się koncert muzyki rockowej, a wcześniej także pokaz tańca bachata. 

    Bachata jest bardzo przyjemnym tańcem. Teraz jest bardzo popularna i postanowiliśmy zrobić coś innego. Tego jeszcze nie robiliśmy na finale WOŚP w Pile i zatańczyć właśnie na mrozie razem z naszymi tancerzami z akademii tańca oraz z ludźmi, którzy przyszli tutaj na plac Staszica

    – mówi Justyna Kilińska z Akademii Tańca „Pasja”.

    Nie jest aż tak trudna, jest fajnie. Bardzo ładnie było

    – mówią uczestniczki pokazu, których było ok. 100.

    WOŚP gra też w Obornikach, Rogoźnie, Ryczywole, Środzie, Śremie i Szamotułach

    Finał w powiecie obornickim, a więc w Obornikach, Rogoźnie i Ryczywole rozciągnął się na cały weekend, a złożyły się na to turnieje sportowe, gra miejska, morsowanie, parady samochodów i występy lokalnych zespołów.

    Główne wydarzenia odbywały się w hali CRiSO w Obornikach, a wieczorem wysłano Światełko do Nieba. W Szamotułach w hali Wacław odbył się główny koncert 34 Finału.

    Intensywnie grał również powiat śremski. Centrum wydarzeń było targowisko miejskie w Śremie, gdzie zorganizowano koncerty, licytacje, pokazy sportowe i strefy rodzinne. W powiecie średzkim miejscem głównych wydarzeń był rynek w Środzie Wielkopolskiej.

    Za pieniądze zebrane podczas 34. finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zakupi sprzęt do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci, m.in. konsolę chirurgiczną da Vinci, endoskopy pediatryczne, aparaty RTG, stoły operacyjne oraz sprzęt do endoskopii i żywienia dojelitowego i pozajelitowego.