W tym roku z leszczyńskich dróg zniknęły już 44 wraki, z czego 36 zostało usuniętych przez samych właścicieli po interwencji strażników.
Jak podkreśla komendant straży miejskiej Dominik Sadowski, aby uznać samochód za wrak (zgodnie z ustawą prawo o ruchu drogowym), muszą zostać spełnione pewne przesłanki m.in. o braku tablic rejestracyjnych czy stanie pojazdu wskazującym na to, że jest nieużytkowany.
Bardzo ważną rzeczą jest to, że straż miejska może usunąć tylko pojazdy z dróg publicznych, stref zamieszkania i stref ruchu. Warto, aby mieszkańcy wiedzieli, że prawo nie pozwala nam na takie działania na terenach prywatnych czy spółdzielczych
- wyjaśnia komendant.
Większość właścicieli reaguje na upomnienia i sami pozbywają się kłopotliwych aut. Te, po które nikt się nie zgłasza, po sześciu miesiącach od odholowania na parking stają się własnością miasta – wtedy są zlicytowane lub zezłomowane.