Wszystkie strony deklarują, że zależy im na rozwiązaniu problemu. Dlaczego się nie udaje?
Wieczorowa i nocna pomoc medyczna miała ruszyć 1 lipca - wiadomo już jednak, że to nierealne. Pomieszczenia, w których rezydować mieli lekarze i ratownicy są - zdaniem władz Wronek - niedostosowane do wymogów Ministerstwa Zdrowia, a koszty adaptacji pomieszczeń - za duże.
Dlatego trzeba znaleźć inne rozwiązanie. W czym problem? W tym, że miasto Wronki musi dogadać się z szamotulskim starostwem powiatowym, a w szczególności ze szpitalem powiatowym w Szamotułach. Z tą komunikacją nie jest najlepiej. Potyczki na słowa trwają, a Wronki wciąż nie mają nocnej i świątecznej opieki medycznej.