"Zanim radni w ogóle zagłosują, już ruszyła kampania „oswajania” podwyżki dla pana prezydenta. Artykuły tłumaczące, dlaczego niby nie powinniśmy się oburzać, pojawiają się już w sieci" - pisze w mediach społecznościowych przewodnicząca Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej Magdalena Sekura-Nowicka.
Radni KO uważają, że nie może się to odbyć kosztem przedsiębiorców, którym na tej samej sesji podnosi się podatki od nieruchomości. Nie chodzi o kwoty, ale o zasady, "o zwykły przyzwoity moment i elementarny szacunek dla ludzi, którzy i tak już płacą coraz więcej" - uważa radna Magdalena Sekura-Nowicka.
We wtorek podczas Komisji Budżetu i Finansów radni dopytywali o wysokość zarobków prezydenta i wysokość podwyżki wynagrodzenia. Sekretarz miasta Marcin Cieloszyk tłumaczył, że chodzi o podniesienie pensji o nieco ponad tysiąc złotych brutto. Obecne wynagrodzenie wynosi około 20 tysięcy złotych.
Inicjatywa podwyżki wyszła od Przewodniczącego Rady Miasta Sławomira Lasieckiego. Jego zdaniem podwyżka nie powinna budzić kontrowersji, bo w wielu zakładach pracy podnoszone są pensje pracowników.
To wzrost o wskaźnik inflacji
- zaznacza Sławomir Lasiecki i dodaje, że ta podwyżka panu prezydentowi się po prostu należy.
O sprawie pisaliśmy tutaj: Podatek od nieruchomości wzrośnie