Zwolnienia w straży miejskiej. Co z monitoringiem?
Sędzia Marcin Przybylski tłumaczył decyzję wnioskami z analizy argumentów obrony. Uznał, że jednak powinien uwzględnić wcześniej odrzucony przez siebie wniosek o sprawdzenie bilingów rozmów dwóch świadków.
Chodzi o dwie pracownice zarządu regionu Solidarności w Poznaniu, które w Matexie pomagały założyć związek zawodowy. Kobiety zeznały, że 12 lutego tego roku jedna prowadziła zebranie założycielskie, a druga w Poznaniu przygotowała dokumenty, będąc w kontakcie telefonicznym z koleżanką. Obrona dowodzi, że to było niemożliwe i że Solidarność dokumenty spreparowała już po zebraniu.
Szef Matexu jest oskarżony o uniemożliwienie założenia związku w swoim zakładzie. Jemu z kolei prokurator zarzucił fałszowanie dokumentów tak, żeby wyglądało, że liderzy związku zostali zwolnieni z pracy, zanim ten związek założyli.