Działacz partii KORWiN Przemysław G. w towarzystwie innych osób chciał wejść do środka, dopytywał pracującą na miejscu Ukrainkę o poparcie Stepana Bandery, a całe wydarzenie nagrał i udostępnił w sieci.
Jak poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, po zgłoszeniu kobiety i analizie materiału, dwaj mężczyźni zostali zatrzymani.
Sprawa jest prowadzona w zakresie pomówienia oraz opublikowania nagrania w internecie, które mogło poniżyć pokrzywdzoną w oczach opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia działalności gospodarczej.
- mówi Borowiak.
Policjanci badają wątek zachowania pozostałych osób obecnych przy zajściu, a także zabezpieczyli komentarze internautów, które w ocenie śledczych mogą kwalifikować się jako mowa nienawiści.
Podejrzanym grożą kary grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Obaj mężczyźni zostaną przesłuchani i jeszcze dziś mogą usłyszeć zarzuty.
W związku z incydentem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu policjanci zatrzymali dwie osoby. Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach @PolskaPolicja będzie reagować zdecydowanie. Nagranie z zajścia pojawiło się w mediach społecznościowych.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) July 8, 2026
Nagranie skomentował w sieci między innymi minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "Nie ma zgody na nienawiść i agresję" - napisał szef MSWiA.
Z kolei europosłanka Nowej Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus wysłała do władz uczelni oficjalne zapytanie w sprawie braku reakcji ze strony ochrony.