Wyrok zaskarżyła prokuratura, a dziś podczas procesu apelacyjnego - nieoczekiwanie wycofała apelację. Sama uznała ją za bezpodstawną.
Jak komentował obrońca oskarżonej mecenas Piotr Wacławik - takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. - Prokuratura nie miała żadnych argumentów, że oskarżona dopuściła się zabójstwa - komentuje.
Cofnięcie apelacji przez prokuraturę oznacza, że prawomocny stał się wyrok więzienia w zawieszeniu. Do tragedii doszło w czerwcu 2012 w Luboniu. Kobieta po porodzie utopiła dziecko w wannie. Później wyrzuciła zwłoki chłopca na śmietnik. Tam - zawinięte w folię - znalazł je zbieracz puszek. Agata M. pięć miesięcy spędziła w areszcie. Teraz jej obrońca chce się domagać odszkodowania za niesłuszny - jego zdaniem - areszt.