- Po mieście jeździ się fatalnie - skarżą się kierowcy, którzy często do uszkodzonego auta wzywają na miejsce policję. Protokół sporządzony przez mundurowych pomaga w staraniach o odszkodowanie. "Nie ma dnia, by konińska drogówka nie interweniowała w takich sprawach" - mówi jej naczelnik Grzegorz Gradowski.
Aby uniknąć wypłaty odszkodowań zarządcy i właściciele dróg wprowadzili w miejscach, gdzie jest najwięcej dziur, ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. Jeżeli kierowca uszkodzi samochód jadąc szybciej, może zapomnieć o dochodzeniu swoich roszczeń. 30-tka obowiązuje m.in na ulicach Warszawskiej i Przemysłowej.