Po rozstaniu z PCK Wtórpol prowadzi biznes samodzielnie – mówi Mateusz Bolechowski, odpowiedzialny za kontakty z prasą.
To, co jest najlepszej jakości, próbujemy ponownie sprzedać. Ubrania bawełniane czy frotte przetwarzamy na czyściwo fabryczne, czyli ścierki potrzebne w przemyśle, a to, co jest najgorszej jakości, przerabiamy na paliwo alternatywne.
Odzyskaną odzież Wtórpol sprzedaje w Polsce w sieci swoich sklepów wielkopowierzchniowych, a część trafia za granicę – w bardzo odległe zakątki świata.
Głównie chodzi o Afrykę. Przy okazji eksportu do krajów afrykańskich często pomagamy tamtejszym organizacjom. Ostatnio wspieraliśmy sierociniec w Ugandzie – Goodwill. Robimy to już od kilku lat
– dodaje.
Tak więc z pojemników można i warto korzystać, ale pod pewnymi warunkami. Odzież powinna być w dobrym stanie i nadawać się do ponownego użycia. Kontenery są zabierane z miejsc, gdzie Wtórpol znajduje w nich śmieci. W planach jest też zagospodarowanie odzieży, która trafia do PSZOK po nowelizacji przepisów dotyczących segregacji odpadów.