Miejsc zabrakło dla tych najmłodszych - 3 i 4-latków. Wielu rodziców ma teraz poważny problem. Mamy chciały posłać dziecko do przedszkola i wrócić do pracy. Jeśli jednak malucha nie można zostawić z babcią lub dziadkiem, o powrocie do pracy mama musi zapomnieć. W Nowym Tomyślu z roku na rok nowych mieszkańców przybywa, gorzej jest z miejscami w przedszkolach. Opozycja krytykuje burmistrza. Ten broni się i mówi, że budżet nie jest z gumy, że w ubiegłym roku otworzono nowy oddział na osiedlu Północ. W komfortowej sytuacji są za to rodzice z sąsiedniego Grodziska. Tam, podobnie zresztą jak rok temu, do przedszkola przyjęto wszystkie zgłoszone dzieci.