Trzemeszno: Miasto przejmuje szkołę
Wczoraj informowaliśmy, że impreza może zostać przeniesiona do Łodzi. Organizatorzy festiwalu nie chcieli dziś na ten temat rozmawiać. Wczoraj dyrektor i jego twórca Jan AP Kaczmarek nie potwierdzał informacji o przenosinach mówiąc, że choć rozmowy trwają żadna umowa nie została podpisana.
Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną są pieniądze. Organizatorzy festiwalu chcieliby ich więcej z budżetu Miasta Poznania. - Takiej możliwości nie ma w obecnej sytuacji finansowej. Kwoty 3 mln zł nie możemy na ten cel przeznaczyć, a tym bardziej zagwarantować takie finansowanie na kolejne trzy lata - odpowiada Paweł Marciniak z biura prasowego prezydenta.
Nie wiadomo, czy prezydent Jaśkowiak będzie przekonywał Jana AP Kaczmarka, by Transatlantyk nie opuszczał Poznania. - Prezydent jest dziś w Warszawie, trudno powiedzieć, czy takie rozmowy będą - dodaje Marciniak.
Antoni Szczuciński, przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Poznania liczy, że Transatlantyk nie wyprowadzi się z Poznania. - Gdyby tak miało być, byłoby szkoda. Wielu młodych ludzi, także spoza Poznania, brało w nim udział np. chodząc na warsztaty muzyczne czy filmowe i oglądając filmy w miejscach nietypowych - mówi.
Szczuciński przyznaje, że pieniądze na festiwale są ograniczone. Ma jednak nadzieję, że Transatlantyk znajdzie współfinansowanie z innych - niż miejskie - źródeł. Według nieoficjalnych informacji lepsze warunki finansowe proponuje organizatorom Łódź. Rzecznik biura prasowego łódzkiego magistratu nie odpowiada na nasze pytania w tej sprawie.
Festiwal Transatlantyk jest w stolicy Wielkopolski organizowany od pięciu lat.