Nadszedł sądny dzień dla palaczy. Mentole znikają ze sklepów
Wczorajsze obrady Rady Miejskiej w Rogoźnie zostały zwołane na miejscu - w urzędzie, z możliwością przeprowadzenia sesji zdalnie. Przez sytuację związaną z epidemią koronawirusa, posiedzenie miało się odbyć poprzez komunikator internetowy. Jeden z radnych, Henryk Janus przybył do urzędu i w sali nie zastał innych radnych.
Sesja miała być o 7:30, przyjechałem wcześniej. Sprzęt do transmisji sesji był uszykowany. Zdziwiłem się, że nikt nie przychodzi na tę sesję. Sesja się rozpoczęła zdalnie, zapytałem się przewodniczącego: „gdzie są pozostali radni?”. Przewodniczący był w sekretariacie burmistrza. Okazało się, że drzwi do 3 pokoi były zamknięte. Chciałem iść, żeby przyszedł informatyk, ale wszystkie trzy drzwi do pokoju 25, 26 i 27 w urzędzie były zamknięte dla wszystkich.
Okazało się, że nie dla wszystkich. Część radnych rozlokowała się w kilku pomieszczeniach. Radny Janus nagrał filmik i umieścił go w internecie. Widać na nim, że radni nie zachowali należytych odstępów między stanowiskami, nie mieli także maseczek.
Burmistrz Rogoźna Roman Szuberski tłumaczy, że sytuacja podczas obrad była bardzo dynamiczna.
Był kierownik wydziału między innymi tutaj w moim gabinecie, była pani skarbnik. W trakcie (sesji) radni mieli różne pytania, czyli raz tych radnych było więcej, raz mniej. To nie było nic stałego. Jeżeli chodzi o takie środki bezpieczeństwa, to moim zdaniem one były zachowane. Mamy od samego początku na wejściu do urzędu taki punkt dezynfekcyjny. U nas w biurach większość używała maseczki. Tu akurat w czasie filmowania radni mieli jakby chwilę przerwy, wiem, że jakieś problemy z komunikacją były. Może na filmiku to tak wyglądało.
Film z wczorajszej sesji dostępny jest poniżej.