Polskie piramidy sprzed 5500 lat! Archeolodzy przecierają oczy ze zdumienia!
Na 25 lat więzienia za zabójstwo dziecka został skazany były konkubent matki Zuzi. Joanna G. dostała cztery lata więzienia za narażenie córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i niepodjęcie działań ratunkowych.
Sędzia Izabela Świetlicka argumenty prokuratury, by zaostrzyć karę matce, uznała za chybione.
Nie wykazano, że oskarżeni dopuścili się przestępstwa zabójstwa Zuzanny wspólnie i w porozumieniu. Wykazano natomiast, że tego czynu dopuścił się oskarżony, natomiast zachowanie oskarżonej polegało na tym, że nie udzieliła pomocy córce mimo, że miała taki obowiązek jako matka tego dziecka
- tłumaczyła sędzia Izabela Świetlicka.
Przy takiej kwalifikacji kobieta mogła dostać maksymalnie 5 lat więzienia. Jej obrońca Piotr Rygorowicz karę czterech lat uznaje za surową.
Uważam, że jest to wyrok surowy, w szczególności, że materiał dowodowy wprost nie wskazywał, że oskarżona wiedziała o czynie, wiedziała o jego przebiegu, czy też na skutek przebiegu wykonała te wszystkie czynności, które nastąpiły później. Wyrok czterech lat pozbawienia wolności - według sądu - jest wyrokiem sprawiedliwym, w ocenie obrony jest zbyt surowy
- zaznaczył obrońca Rygorowicz.
W środę sąd oddalił także apelacje obrońców. Oskarżona przebywała w areszcie dwa lata. Na resztę kary będzie musiała wrócić do więzienia.
1,5-miesięczna Zuzia zmarła w listopadzie 2021 roku od ciosu lub ciosów zadanych w głowę. Miała złamane kości czaszki. Bezpośrednią przyczyną śmierci był rozległy krwiak. Partner oskarżonej pobił dziewczynkę, bo płakała. Pogotowie wezwała sąsiadka, bo matka dziecka z tym zwlekała, ale na pomoc było już za późno.