Michelin zachwycony Poznaniem! Aż 25 restauracji z miasta i okolic w prestiżowym przewodniku
Skargą społecznika Tomasza Hejny, autora bloga Gemela Poznańska, zajęła się komisja rady miasta. Wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich Piotr Libicki tłumaczył, że pozwolenia na zajęcie pasa wydawane są na cały dzień i w takiej sytuacji towar mógłby zalegać na chodniku całą dobę.
Dlatego my mówimy: Żabko dostarczaj swój towar do sklepu, ale jak najszybciej go rozładowuj
- stwierdził.
Przewodnicząca Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Halina Owsianna z klubu Lewica Centrum zgodziła się z autorem skargi.
Część dostaw jest składowana na chodnikach, w pasach drogowych bez jakichś formalnych zgód
- mówiła.
W ocenie radnej, niektóre palety pozostają przed sklepami na kilka godzin, a problem może dotyczyć większej liczby sklepów, ale to przede wszystkim Żabki nie mają zaplecza do rozładunku.
Członkowie komisji zwrócili uwagę, że strażnicy miejscy wystawiają mandaty za palety skrzynek przed sklepami, ale kary nie są dotkliwe. Komisja rekomendowała przyjęcie skargi. Ostateczną decyzję podejmie cała rada miasta podczas kolejnej sesji.
W zeszłym roku opisywaliśmy historię właścicielki kawiarni na Łazarzu, która musiała usunąć sprzed lokalu donice z kwiatami, ponieważ według Zarządu Dróg Miejskich było to zajęcie pasa ruchu drogowego bez zgody.
CZYTAJ: Kawiarnia bez kwiatów. Poznański ZDM kazał usunąć donice