9 maja. Kwiaty i znicze na Cytadeli
Pseudokibice po wtorkowym spotkaniu wtargnęli na murawę, zniszczyli stadion i przez kilkadziesiąt minut uniemożliwiali wręczenie trofeum zwycięskiej drużynie. Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski zaznacza, że na podstawie nagrań udało się rozpoznać także osoby, które podczas starć z policją zasłaniały twarze
Rozpoznane przez policjantów osoby to pseudokibice zarówno Legii Warszawa jak i Lecha Poznań. Mariusz Sokołowski przyznaje jednak, że przeważają wśród nich "szalikowcy" poznańskiej drużyny. Sokołowski dodał, że należy się spodziewać dalszych identyfikacji, a funkcjonariusze nadal liczą na współpracę ze stowarzyszeniami kibiców, które mogą pomóc w rozpoznaniu osób, których chuligańskie zachowanie godzi w wizerunek wszystkich kibiców danej drużyny. Rozpoznanie i zatrzymanie kilkudziesięciu osób nie kończy jednak sprawy. Zespoły monitorujące pracują nad kolejnymi nagraniami starając się rozpoznać kolejnych sprawców.
W sobotę kolejny mecz przy Bułgarskiej. Kolejorz zmierzy się z Ruchem Chorzów. Prezydent Poznania zezwolił już na organizację imprezy masowej, wcześniej pozytywną opinię wystawił Komendant Miejski Policji. Teraz jednak wszystko w rękach wojewody. Czeka on na wyłapanie kibiców, którzy demolowali stadion w Bydgoszczy, a ponadto liczy na współpracę z kibicami - tak mówił w piątek.
W czwartek odbędzie się spotkanie policji, wojewody, kibiców i klubu. I wtedy właśnie, jak powiedział nam rzecznik wojewody Tomasz Stube - zapadnie decyzja, czy sobotni meczy odbędzie się z udziałem publiczności. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny również w piątek mówił, że decyzja wojewody o zamknięciu stadionu miała charakter polityczny. Jak mówi podjęto ją nie w Poznaniu, ale w Warszawie. Ryszard Grobelny krytykuje jednak także kibiców Lecha, którzy jednym wydarzeniem popsuli dobrą opinię, na którą pracowali wiele lat.
Pojawiało się wiele negatywnych głosów na temat pracy policji, dlatego że, podczas burdy w Bydgoszczy nie zatrzymała żadnego chuligana. Jednak policja uwija się jak w ukropie i już w poniedziałek informacje zebrane przez policjantów o chuliganach zostaną przekazane prokuraturze - mówi Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji mł. insp. Krzysztof Jarosz.
Czy administracja państwowa popełniła błędną decyzję, czy winni są po prostu pseudokibice, albo w ogóle kibice - bo ukarano wszystkich, którzy chcieli przyjść na ostatnie mecze zarówno Legii jak i Lecha? Wydaje się, że większość Polaków uważa, iż winę ponoszą właśnie kibice i kluby. Na gorąco po finale Pucharu Polski przeprowadzone badania opinii, pokazują, że ponad połowa ankietowanych uważa, że zamknięcie stadionów w Warszawie i Poznaniu było słuszne. A co Państwo sądzą o tej decyzji? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.