Awaria na Piątkowie w Poznaniu. Mieszkańcy bez wody
Jest świetna atmosfera, duża frekwencja bardzo fajnych samochodów
– podkreśla Radosław Wojtecki ze Stowarzyszenie PCH126P.
To jest Syrena Bosto wyprodukowana w roku 1982. Ojciec mój kupił ją w Polmozbycie. Służyła nam przez wiele lat. Jak się ją prowadzi? Trzeba być twardym, mieć dużo zacięcia, benzynę we krwi, usiąść i jechać
– mówi właściciel cytrynowej Syrenki, Krzysztof Michalski.
Ja przyjechałem Komarkiem z 1976 roku. 2350 – taki typ. Dziadek go kupił w 1976 roku w Nakle. Przez lata był w rodzinie. Przejął to tata, a po tacie ja. Remontowałem go cały rok. Ukrywałem rachunki przed żoną. Żona wie, że tylko 2 tys. wydałem, a tak naprawdę około 5 tys. wyszło. No, jest wycackany
– przyznaje Radosław Olejniczak, który na zlot do Zacharzyna przyjechał z Białośliwia.
Przyjechałem tutaj ze Strzałkowa, Fiatem 126p z roku 1997, wersja Elegant. Największa satysfakcja jest taka, że jadąc po naszych polskich drogach i nie tylko, jadą auta za milion i więcej, i ktoś pokazuje ci kciuk, że jest za… nie powiem jak, ale tak właśnie jest, gdy się nim jedzie
– mówi Grzegorz Adamczyk.
Zlot "Zakręcone Koła PRL-u" potrwa do późnych godzin nocnych. W programie są konkursy, charytatywna loteria fantowa i koncerty.