Dotychczas byli oni całkowicie zwolnieni z opłat za wywóz śmieci. Zwolnienie gwarantowała im umowa sprzed ponad 20 lat. Wtedy w zamian za całkowite zwolnienie z opłat skotniczanie zgodzili się na lokalizację po sąsiedzku wysypiska śmieci.
Mieszkańcy Skotnik nadal nie chcieli płacić za śmieci. Mówili, że umowa obowiązuje, bo wysypisko w pobliżu wciąż działa i jest uciążliwe. Jednak radni Miłosławia uznali, że coś płacić trzeba.
Złotówka od osoby skotniczan zadowala. - Jesteśmy zadowoleni z tego rozwiązania - potwierdza sołtys Rafał Sztuka. Ulga dotyczy 55 rodzin i ktoś będzie musiał pokrywać jej koszty, no bo śmieci ze Skotnik same się nie wywiozą.
Burmistrz Miłosławia Zbigniew Skikiewicz zapowiada, że do ulgi dopłaci jego gmina. Za to gmina Września dołoży połowę tej kwoty. A dlaczego Września? Bo właśnie Września jest właścicielem wysypiska sąsiadującego ze wsią Skotniki. Burmistrz Wrześni Tomasz Kałużny zapewnia, że poprosi o to swoich radnych. Burmistrz Wrześni chce dołożyć do ulgi jednorazową kwotę na półtora roku. Potem kłopotliwe wysypisko ma przestać działać