- Ostatni chorzy przebywają jeszcze w naszym szpitalu. Części udzieliliśmy pomocy w poradni. W klinice aktualnie przebywają trzy osoby - powiedziała Radiu Merkury dr Elżbieta Kacprzak z Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Poznaniu.
Chorzy, którzy jeszcze są hospitalizowani, byli w najcięższym stanie lub później zgłosili się do lekarza, początkowo nie wiążąc objawów z włośnicą. Pacjenci trafili do poznańskiej Kliniki, bo szpital ma doświadczenie w leczeniu tego typu przypadków. Postępowanie w tej sprawie prowadzi powiatowy lekarz weterynarii w okolicy, gdzie sprzedawano wyroby. Szuka on miejsca zarażenia i ustala dokładną liczbę chorych.