Podwładni dyrektora skarżyli się na złe i poniżające traktowanie oraz fatalną atmosferę w pracy. Nurkowski miał, między innymi, w wulgarnych słowach odnosić się do podwładnych. "Marszałek Woźniak uznał, że jest to zachowanie niegodne pracownika samorządowego" - tłumaczy rzeczniczka marszałka Anna Parzyńska - Paszke.
Skarżący się na złe traktowanie pracownicy Urzędu Marszałkowskiego chcieli pozostać anonimowymi. Boją się stracić pracę.