Co zamiast Transatlantyku?
Kobieta, która wyłudziła kredyt od starszego, schorowanego mieszkańca Chwalibogowa koło Wrześni - po zatrzymaniu przez policję - przyznała się do winy, chce dobrowolnie poddać się karze. Wyraziła też gotowość naprawienia szkody.
1 lipca pod dom poszkodowanego podjechała 37-letnia mieszkanka Stargardu Szczecińskiego z jeszcze jedną kobietą; jak się potem okazało oszustka namówiła 73-letniego mężczyznę, by zabrał się z nią do Wrześni. Tam zaprowadziła go do dwóch sklepów ze sprzętem RTV AGD. Dopiero po kilku dniach, gdy pocztą przyszły dokumenty, okazało się, że mężczyzna zrobił w sklepach zakupy na kredyt w łącznej wysokości 17-tu tys. zł. Kupił sprzęt, którego w ogóle nie przywiózł do domu: m.in laptopy, kamerę i aparat fotograficzny.
Wykorzystując jego chorobę kobiety wmówiły mu, że są krewnymi. Adam Wojciński z policji we Wrześni przyznał, że w ustaleniu sprawczyni bardzo pomógł sklepowy monitoring. Nagranie z zakupów było publikowane przez różne portale internetowe i tradycyjne media.