Martyna odebrała Bursztynowego Motyla
Grozi mu do 10 lat więzienia. "Postawiliśmy mu już zarzut nabycia pochodzącego z kradzieży przedmiotu o szczególnym znaczeniu dla kultury" - powiedział szef gnieźnieńskiej prokuratury rejonowej Piotr Gruszka. Podejrzany nie przyznaje się i twierdzi, że nie wiedział, że kupuje skradziony pierścień. W obawie o matactwo prokuratura złożyła wniosek do sądu o aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące.
W marcu w województwie pomorskim zatrzymano trzy osoby, które są podejrzewane o kradzież pierścienia. Żyły one z okradania kościołów. Wiadomo, że pierścień został zniszczony. Złodzieje sprzedali kamienie za granicę, a pozostałe fragmenty kupił właściciel lombardu z Konina. Nie wiadomo co z nimi zrobił. W kwietniu prymas Polski Józef Kowalczyk zapowiedział, że historyczny pierścień zostanie odtworzony.