- Dla siebie zachowywał prowizję sięgającą kilkunastu tysięcy - powiedział Radiu Merkury Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Mężczyznę zatrzymano w środę ale dopiero teraz policja poinformowała o zdarzeniu. Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego organizowania adopcji. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.