Samochody w Kaliszu utknęły w gigantycznych korkach. Pod karetką jadącą do szpitala przy ul. Poznańskiej zapadła się studzienka. Do zdarzenia doszło w pobliżu lecznicy. Pacjentką jadącą w karetce zaopiekował się inny zespół ratowników, a samochód wyciągnęli strażacy. Trudności z poruszaniem po śliskich drogach mają kierowcy tirów. Ze względu na ogromne korki dojazd pługów na miejsce jest utrudniony. Od rana na ulicach miasta pracują cztery solarki i kilkanaście pługów. Nie obyło się bez kolizji i stłuczek.
Kolizje spowodowane były najczęściej kłopotami z hamowaniem na śliskiej nawierzchni. Tiry miały też problem na krajowej 12. w miejscowości Kościelna Wieś, gdzie nie były w stanie podjechać pod niewielkie wzniesienie przy skrzyżowaniu ze światłami. Jak zapewniają drogowcy, sprzęt pracuje non-stop, ale nie jest w stanie nadążyć przy padającym nieustannie śniegu.
Trudne i coraz trudniejsze warunki jazdy także na drogach leszczyńskiego. W tej części Wielkopolski śnieg pada praktycznie bez przerwy od samego rana. Na szczęście na razie policja nie odnotowała poważniejszych wypadków.
Z powodu ataku zimy odwołano trzy loty z poznańskiej Ławicy. Rano do Edynburga oraz po południu z powodu oblodzenia lotniska połączenie z Kopenhagą. Do Poznania nie przyleciał też samolot z Monachium.
Synoptycy uważają jednak, że pierwszy atak zimy w Wielkopolsce nie był tak straszny, bo krótkotrwały. Główna fala opadów śniegu nadeszła w poniedziałek. Dotknęła głównie Wielkopolski południowo-wschodniej, zamieć śnieżna była też w Pilskiem. We wtorek rano śnieżyce mają powoli zanikać. Spodziewane są rozpogodzenia. Odczujemy jednak spadek temperatury.