Na AWF studenci zostawiają rowery w specjalnej klatce postawionej przy głównym budynku uczelni - wejście do niej po usłyszeniu dzwonka otwiera portier. Poza tym rowery w środku są przypięte, a nad wszystkim czuwa monitoring. Wygląda to solidnie, a jednak wraz z wiosną na uczelni zaczął się sezon na kradzieże rowerów.
Samorząd studencki na portalu społecznościowym zamieścił informacje z opisem złodzieja. W przypadku nagrania z monitoringu jest szansa na złapanie złodzieja, ale rowery znikają też z terenu uczelni gdzie kamer nie ma. Samorząd radzi zostawiać rowery tylko w klatce i dodatkowo chce wprowadzić system numerków, na podstawie których będą wydawane rowery.