Były prezes Radia Merkury Piotr Frydryszek mówi o Januszu Grocie jako filarze tworzenia Radia Merkury.
Janusz zaczynał długoletnią radiową przygodę od spikerowania, czyli zapowiadania programu. Miał niski, dźwięczny tembr głosu, nienaganna dykcję i kulturę wypowiedzi. Gdy po 1989 roku zaczęło się gruntowne reformowanie programu poznańskiej rozgłośni i przekształcanie jej w Radio Merkury, Janusz stał się jednym z mózgów i filarów tej reformy, już jako sekretarz programu z żelazną konsekwencją pilnował tego, żeby audycje - zwłaszcza informacyjne i publicystyczne - były oparte na sprawdzonych faktach, pozbawione jakiejkolwiek tendencyjności. Dzięki jego dbałości, program Radia Merkury szybko zyskał w tamtym czasie opinię rzetelnego i atrakcyjnego. Dla Janusza etyka dziennikarska oparta na prawdzie była najważniejszym punktem odniesienia
- mówi Piotr Frydryszek.
Choć od lat nie pracował w naszej rozgłośni nadal jest pamiętany. Nasz redakcyjny kolega Sławek Bajew przypomina, że Janusz Grot bardzo zaangażował się w pomoc powodzianom w 1997 roku.
Niesamowite było jego zaangażowanie w pomoc powodzianom w 1997 roku. Z jaką determinacją, z jaką konsekwencją, z jakim duchem potrafił też mobilizować innych - także słuchaczy - organizował te zbiórki darów, wysyłki. Bardzo mi imponowała jego niesamowita wiedza, zdecydowanie, jego spokój, ale też zawodowe rozeznanie. Był świetnym dziennikarzem. Często mówię, że był moim radiowym mentorem, wzorem pracy z głosem. Dziękuję Januszowi zawsze...
- mówi Sławek Bajew.
"Pierwszy kontakt mieliśmy w 1987 roku" - dodaje Sławek Bajew. Janusz Grot zaprosił go m.in. do udziału w radiowych koncertach życzeń.
Pogrzeb Janusza Grota w czwartek 15 czerwca na Junikowie, początek o 10:10.