- Rewolucji nie będzie, bo stawiam na muzykę gitarową – zapowiada Michał Wiraszko
Mam wrażenie, że jest to w pewien sposób pochodna czasów, w których żyjemy. Jarocin zawsze mówił ważne rzeczy przy pomocy gitary. Być może teraz jest znowu ten moment. Zrobimy wszystko, by nie zabrakło tu zarówno aspektu rozrywkowego, w dobrym tonie, jak i kulturotwórczego. Chcemy też podtrzymać tradycję, z której Jarocin wyrasta, czyli Wielkopolskich Rytmów Młodych
– zauważa muzyk.
Michał Wiraszko podkreśla, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o nazwach konkretnych wykonawców. Będzie odpowiadał za stronę artystyczną festiwalu oraz przeglądu Wielkopolskie Rytmy Młodych. Promocja debiutantów była wysoko punktowanym warunkiem w konkursie. Jego zwycięzca zapowiada między innymi wsparcie młodych zespołów w pofestiwalowej karierze.
Poznański muzyk i kompozytor, lider zespołu Muchy, był już odpowiedzialny za organizację jarocińskiego festiwalu, między innymi w latach 2017 i 2018. Bywał też jurorem przeglądu debiutantów i młodych zespołów.
Kilka tygodni temu poprzedni organizator, poznańska agencja Good Taste Production, po trzech latach wypowiedziała pięcioletnią umowę. Powodem był zapis, który zakładał brak dotacji do festiwalu w 2026 i następnym roku. Niedawno jarocińscy radni zagwarantowali milion złotych dofinansowania z budżetu miasta.
To oczywiście tylko część kosztów kilkudniowej biletowanej imprezy. Nowy organizator będzie też musiał wyłożyć coś z własnej kieszeni - co było punktowane w konkursie oferentów. Tak samo, jak promowanie Wielkopolskich Rytmów Młodych, czyli przeglądu początkujących kapel. Jarocinowi bardzo zależy na promocji debiutantów, dlatego konkurs zakładał też gwarancję występu laureatów w dobrym czasie na dużej scenie.