W Popołudniowej Rozmowie Radia Poznań prof. Piotr Michoń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu podkreślił, że nie ma powodów do obaw. Jego zdaniem wzrost liczby bezrobotnych to efekt między innymi wejścia na rynek dużych chińskich firm oraz zastępowania początkujących pracowników przez sztuczną inteligencję.
Zwyczajny proces. Mieliśmy rynek pracownika, teraz idziemy troszeczkę w kierunku rynku pracodawcy. Coraz bardziej przechodzimy w kierunku usług. Coraz mniej opieramy się na przemyśle. Z drugiej strony mamy na terenie Wielkopolski dużych producentów, na przykład związanych z przemysłem motoryzacyjnym, którzy nie są najbardziej chętni do tego, żeby zatrudniać w tym momencie
- zauważa.
Zdaniem prof. Michonia nie powinniśmy spodziewać się gwałtownego wzrostu bezrobocia. Podkreśla jednak, że coraz trudniej o zmianę miejsca zatrudnienia. W grudniu 2025 roku liczba ofert pracy była o jedną trzecią mniejsza niż rok wcześniej.