Dziś zaprezentowano szczegóły dotyczące połączeń zamawianych przez samorząd województwa przez Koleje Wielkopolskie i Polregio.
Godziny odjazdów porannych i popołudniowych pociągów do Poznania zmienią się zaledwie o kilka minut.
- Połączeń nie ma mniej ani znacząco więcej, mimo że popyt jest – przyznaje wicemarszałek Wojciech Jankowiak.
Problemem jest węzeł Poznań Główny, który w godzinach szczytu uniemożliwia zwiększanie liczby połączeń
- dodaje.
Największe zmiany w województwie zajdą na południu regionu. Koleje Wielkopolskie uruchomią tam 13 dodatkowych par pociągów Kalisko–Ostrowskiej Kolei Aglomeracyjnej – m.in. do Krotoszyna, Odolanowa, Kalisza i Opatówka.
Cieszy fakt, że zauważa się, że Wielkopolska to nie tylko Poznań
– podkreśla Mateusz Jungst z Politechniki Poznańskiej.
Dodatkowe połączenia pojawią się także między Piłą a Krzyżem oraz Lesznem a Wschową i Głogowem.
Od połowy grudnia zmniejszy się natomiast liczba bezpośrednich kursów z Krzyża do Chojnic, a od czerwca z trasy Poznań – Wrocław niemal całkowicie znikną tanie i bezpośrednie pociągi Polregio.
Urzędnicy przewidują, że w przyszłym roku do pociągów obsługujących regionalne trasy w Wielkopolsce wsiądzie ponad 32 miliony pasażerów. Szacują, że pasażerów będzie o 700 tys. więcej, niż w mijającym roku.