Sprawę zgłoszono policji. Funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Jak mówi młodszy aspirant Filip Ślęk z kępińskiej policji, część zniszczeń opisanych w zawiadomieniu mogła nastąpić w wyniku upływu czasu i braku opieki nad nekropolią.
Obecnie trwają czynności, które mają wyjaśnić, czy do takich czynów opisanych w zawiadomieniu doszło, czy doszło do uszkodzenia, zniszczenia mienia. Podkreślenia wymaga fakt, że jest to cmentarz, który od lat jest zaniedbany, a wypisane rzeczy w tym piśmie, jeśli chodzi o płotki, to one mogły się przewrócić ze starości
- wyjaśnia Filip Ślęk.
Stowarzyszenie Socjum Kępno i Okolice podaje, że cmentarz jest wpisany na wojewódzką listę zabytków, od lat jest porządkowany i ratowany dzięki pracy społeczników oraz prowadzonym obecnie działaniom renowacyjnym przy kaplicy. Prezes stowarzyszenia, Sebastian Gatner, zaapelował do mieszkańców o pomoc w ustaleniu okoliczności dewastacji cmentarza.