Gość Radia Poznań zaznaczył też, że sklepy do końca roku mogą również przyjmować nowe dostawy towaru z butelkami czy puszkami, które jeszcze nie są objęte systemem kaucyjnym.
To jest czas, który dostali producenci. To jest czas, który dostali dystrybutorzy, czyli ta wielka grupa wprowadzających na rynek, na to, żeby upłynnić te zapasy, które już są rozlane, ale też żeby wykorzystać te opakowania, które wcześniej zostały wyprodukowane
- wyjaśnia Marek Pogorzelski.
Rzecznik ministerstwa podkreśla, że w każdej gminie musi być co najmniej jeden punkt, w którym będzie można oddać butelki i odzyskać kaucję. Obowiązek dołączenia do systemu mają sklepy powyżej 200 metrów kwadratowych. Mniejsze mogą to robić dobrowolnie.
Zakładamy, że punktów z czasem będzie coraz więcej. Zwłaszcza w przypadku takich sytuacji, gdy do najbliższego punktu zbiórki będzie nieco dalej, to z perspektywy sklepu mniejszego, tym bardziej będzie opłacało się już dobrowolnie prowadzić taki punkt zbiórki, bo to po prostu przyciągnie klientów
- mówił gość Popołudniowej Rozmowy Radia Poznań.