Od czterech lat organizujemy biegi, w których co roku upamiętniamy jednego z żołnierzy z Kresów Wschodnich: Kalenkiewicza, Borysewicza, Krzyżanowskiego, Łupaszkę. A w tym roku zainicjowaliśmy Pomorskie Biegi Pamięci, upamiętniające miejsca szczególne dla naszej historii
– mówi Mariusz Birosz, społecznik, mózg całej operacji, prezes Brygady Inki.
Akcje edukacyjne Brygady Inki przynoszą skutek: w Czarnem rodzice i dzieci wspólnie wybrali Inkę na patronkę tutejszej szkoły podstawowej. Ale stowarzyszeniu to nie wystarcza, w 2021 rozpoczęło nową edycję biegów, przypominających o ofiarach niemieckich zbrodni.
Zainicjowaliśmy pierwszy Pomorski Bieg Walki o Pamięć. Chodzi o to by województwie pomorskim upamiętniać miejsca szczególne dla naszej historii. W ciągu dwóch miesięcy odbyły się cztery biegi
- mówi Mariusz Birosz.
Wielu uczestników biegów poświęconych Wyklętym z Kresów Wschodnich dowiedziało się dzięki nim i towarzyszącym im uroczystościom po raz pierwszy. Teraz mają poznać starannie przygotowaną mapę niemieckich zbrodni.
W pierwszym biegu, który odbył się w Czarnem upamiętniliśmy jeńców wojennych z obozu Stalag II B Hammerstein. Mało kto wie, że zginęło ich aż 65 tysięcy. Drugi bieg odbył się w Lasach Piaśnickich, czyli koło Wejherowa, gdzie przypominaliśmy kilkanaście tysięcy naszej inteligencji, która został zamordowana na początku II wojny światowej. Trzeci bieg odbył się w Krępie Kaszubskiej. Tam wspominaliśmy tzw. Marsz Śmierci, gdzie pod koniec II wojny światowej zmarło od 2 do 3 tysięcy jeńców z obozu w Stutthofie. Czwarty bieg był w Lubichowie koło Starogardu Gdańskiego, gdzie uczciliśmy Inkę, w 75 rocznicę jej śmierci.
– wylicza Mariusz Birosz.