Szef Fundacji Białoruś 2020 Sieviaryn Kwiatkowski podkreślił w Rozmowie Dnia Radia Poznań, że zwolniony z łagru dziennikarz będzie mógł teraz opowiedzieć o ukrywanych przed opinią publiczną zbrodniach białoruskiego reżimu.
Jest piekło klasyczne, a na Białorusi jest piekło zimne. Piekło, którego tak po prostu nie zobaczysz, nie zrobisz zdjęcia, nie nagrasz tego piekła
- powiedział.
Sieviaryn Kwiatkowski osobiście zna Poczobuta. Według niego, dziennikarz był więziony nie z powodu polskiego pochodzenia, ale przede wszystkim ze względu na walkę o wolność.
Organizator manifestacji w stolicy Wielkopolski Stefan Hlushakou przyznał, że dla członków mniejszości białoruskiej w Poznaniu to bardzo ważny moment.
To jest takie zwycięstwo nie tylko opozycji i sił demokratycznych, ale dla każdego człowieka wolnościowego, dla każdego, który obserwuje sytuację i ma na przykład rodzinę w domu
- zauważa.
Na wolność wyszli także inni Polacy oraz dwaj obywatele Mołdawii. Zdaniem gości Rozmowy Dnia Radia Poznań, białoruski dyktator Aleksandr Łukaszenka próbuje poprawić relacje z Zachodem, żeby zabezpieczyć przyszłość swojej rodziny.