Były ambasador w Niemczech i Francji Andrzej Byrt ocenił w Rozmowie Dnia Radia Poznań, że rozmowy będą trudne między innymi ze względu na postawę Izraela, który po zawieszeniu broni przeprowadził atak na Liban.
To będą twarde negocjacje. Tak to wygląda. Siedzi się i mówi się: nie zgadzam się z przecinkiem w tym miejscu. To nie jest fanaberia czy ortografia. Od tego zależy na przykład czy zawieszenie broni obowiązywało Izrael, bo on twierdził, że nie
- mówi dyplomata.
Według gościa audycji, sobotnie spotkanie nie zakończy działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Dyplomata spodziewa się, że przy tak zdecentralizowanych wojskach poszczególne komanda irańskich sił zbrojnych mogą przeprowadzić ataki niezależnie od rezultatu negocjacji.
Jak podkreślił Andrzej Byrt, atak Stanów Zjednoczonych na Iran stanowił złamanie prawa międzynarodowego i był nieuzasadniony. Jego zdaniem, największy interes w rozpoczęciu wojny miał Izrael.