Mecz finałowy był najciekawszym widowiskiem turnieju. Cracovia prowadziła 2:0 i 3:2, ale białostoczczanie walczyli do końca. O zwycięstwie w imprezie zadecydowały rzuty karne, które lepiej wykonywali zawodnicy z Krakowa. Tegoroczny "Remes Cup Extra" nie wywołał tak dużego zainteresowania, jak w poprzednich latach. Wysokie ceny biletów (55 i 60 złotych) oraz fakt, że Lech Poznań zagrał w mocno rezerwowym składzie, sprawiły, że czterotysięczne trybuny "Areny" wypełniły się tylko w połowie.
W składzie mistrzów Polski zabrakło największych gwiazd, m.in. Łotysza Artjomsa Rudnevsa, Bośniaka Semira Stlicia, Bartosza Bosackiego czy Manuela Arboledy. Lechici ostatecznie zajęli trzecie miejsce, wygrywając z triumfatorem dwóch poprzednich edycji - Arkę Gdynia 1:0.
Królem strzelców został Bartłomiej Dudzic z Cracovii, zdobywca czterech goli. MVP turnieju organizatorzy wybrali Francka Essombę (Jagiellonia), a najlepszym bramkarzem imprezy - Michała Szromika (Arka Gdynia).
Przed turniejem rozegrano mecz charytatywny, w którym wystąpili oldboje Lecha oraz "Kibole Marysi". W tym drugim zespole zagrały osoby, które udział w spotkaniu wylicytowały na specjalnej aukcji, a dochód z niej został przeznaczony na leczenie 6-letniej Marysi Dłużyk. Dawne gwiazdy Kolejorza wygrały z kibicami 12:3.
(PAP)