Według radnego PIS-u receptą są oszczędności, np. ograniczenie podwyżek dla urzędników podlegających samorządowi wojewódzkiemu. Zdaniem radnego Czerwińskiego, urzędnikom w tym roku należy się podwyżka pensji tylko o jeden procent. Tymczasem radny koalicyjnego PSL-u, Jan Grzesiek, przewodniczący komisji budżetowej sejmiku województwa, proponuje zdecydowanie większe podwyżki.
Według radnego Grześka nie można drastycznie ograniczać wydatków na administrację. Jego zdaniem, wbrew opinii Zbigniewa Czerwińskiego, Wielkopolsce nie grozi nadmierne zadłużenie.