Przed podopiecznymi Adama Nawałki ostatnie cztery spotkania w ramach eliminacji do przyszłorocznego mundialu w Rosji. Choć Polacy w tabeli grupy E wyprzedzają aż o sześć punktów Danię oraz Czarnogórę, to awans wciąż nie jest pewny. Przegrana z Danią z pewnością tego nie ułatwi.
W duńskich mediach mecz z Polską określany był jako spotkanie ostatniej szansy. Zawodnicy norweskiego trenera Age Hareide musieli wygrać, by wciąż liczyć się w walce o bilety do Rosji. Po meczu z biało-czerwonymi czekają ich równie trudne spotkania z Rumunią i Czarnogórą, zatem zdobyte dzisiaj punkty są na wagę złota. Wielki powrót do reprezentacji zapowiedział enfant terrible duńskiego futbolu, napastnik Nicklas Bendtner.
Mecz Dania - Polska rozpoczął się w Kopenhadze o godzinie 20:45. W pozostałych piątkowych spotkaniach grupy E Kazachstan podejmie Czarnogórę, a Rumunia zmierzy się z Armenią.
Nie tego spodziewaliśmy się po dzisiejszym meczu, chociaż Polska nadal jest liderem w grupie E. Spotkanie obfitowało w emocje, niestety przeważnie negatywne. Cztery stracone bramki powinny dać do myślenia trenerowi Adamowi Nawałce.
Jakub Ptak/Przemysław Zabawa