Dwa pierwsze mecze odbyły się na Lubelszczyźnie, ale teraz rywalizacja przenosi się do Poznania. Żeby pozostać w grze o tytuł, podopieczne Wojciecha Szawarskiego muszą wygrać.
"Nasza hala to nasz atut" - zapewnia rozgrywająca Malina Piasecka.
To, że Lublin ma przewagę dwóch meczów - ok, musimy to zaakceptować. Nie zwieszamy głów, musimy się tym bawić, z uśmiechem. Kurczę, jesteśmy w finale polskiej ligi, więc to jest wielki sukces. Tak jak mówię - gra nie jest jeszcze skończona, przed nami mecze domowe, w Poznaniu chcemy to wyrwać
- zapowiada Piasecka.
Trzeci spotkanie finału w sobotę o 18, transmisja w MC radiu na fali 102,7 FM.