W pierwszej połowie nie brakowało walki i zaciętej gry w środku pola. Brakowało za to sytuacji strzeleckich - piłkarze zdołali oddać tylko jeden celny spośród dwunastu strzałów ogółem. Po przerwie było więcej emocji. Groźnie głową strzelał Manuel Arboleda, jednej z sytuacji nie wykorzystał Grzegorz Wojtkowiak, a w 68. minucie sytuację sam na sam ze Sławoimrem Peszką wybronił Grzegorz Sandomierski.
Jagiellonia przycisnęła w ostatnich 20 minutach. Najpierw Kamil Grosicki zdobył gola, ale ze spalonego, ale po chwili - w 71. minucie - przedarł się w pole karne Lecha, wyłożył piłkę Tomaszowi Frankowskiego i gospodarze cieszyli się z prowadzenia. W 76. minucie sędzia ukarał Manuela Arboledę drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką. Lechici mimo to próbowali wyrównać, jednak w 87. minucie Grosicki strzałem głową w samo "okienko" ustalił wynik.
Trener Jacek Zieliński uznał po meczu wyższość rywala, ale miał pretensje o słabe sędziowanie. Była to pierwsza ligowa porażka Lecha od września ubiegłego roku. W ekstraklasie teraz dwa tygodnie przerwy, ale aż siedmiu podstawowych garczy Kolejorza wyjeżdża na zgrupowania reprezentacji Polski, Bośni, Panamy, Łotwy i Białorusi.
Bramki: Tomasz Frankowski (71 min), Kamil Grosicki(88)
Kartki: Lech: Manuel Arboleda (31 min. i 76), Dimitrije Injac (53), Jagiellonia: Mladen Kascelan (38)
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Mladen Kascelan (55. Kamil Grosicki), Andrius Skerla, Thiago Cionek, Alexis Norambuena - Tomasz Kupisz, Hermes, Rafał Grzyb, Jarosław Lato, Marcin Burkhardt (66. Tadas Kijanskas) - Tomasz Frankowski (84. Mariusz Gogol).
Lech Poznań: Jasmin Burić - Marcin Kikut, Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Sławomir Peszko (85. Joel Tshibamba), Dimitrije Injac, Tomasz Bandrowski, Semir Stilić (67. Artur Wichniarek), Siergiej Kriwiec (61. Jacek Kiełb) - Artjoms Rudnevs.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock), widzów: 6000
(PAP+Radio Merkury)