- W połowie listopada dostaliśmy pierwsze niepokojące pismo. Naliczono czynsz za ostatnie 10 lat. Budżet klubu to około 30 tys. zł na rok. Taka opłata za czynsz, oznacza dla nas niewydolność funkcjonowania i konieczność rozwiązania klubu - mówi prezes klubu Waldemar Szychowiak.
Jak dotąd z przedstawicielami klubu nikt ze strony miasta nie rozmawiał. Są też plany, by przeprowadzić klub w inne miejsce. Także w tej kwestii nie było żadnych rozmów ani pism - dodaje Szychowiak. W poniedziałek miejscy urzędnicy oficjalnie nie byli w stanie udzielić nam informacji na temat całej sprawy. Swoje stanowisko mają przedstawić we wtorek.