- To jest gwóźdź do trumny dla tej dyscypliny. To dla nas powolna śmierć. Będziemy musieli się opierać na własnych wpłatach, a to będzie absolutnie niewystarczające. Ta dyscyplina skończy jako sport typowo amatorski - mówi o decyzji minister szef sekcji kręglarskiej Polonii 1912 Leszno Ireneusz Kaczmarek. Nie ma wątpliwości, co to oznacza dla polskiego kręglarstwa.
Ireneusz Kaczmarek przypomina, że polskie kręglarstwo szczyci się drużynami z Wielkopolski. Zespoły Alfa Vector Tarnowo Podgórne oraz Polonia Leszno od lat są najlepsze w Polsce. Decyzja ministerstwa oznacza, że w tym roku kręgle dostaną o połowę mniej pieniędzy z budżetu państwa, a w roku następnym w ogóle zabraknie dla tej dyscypliny sportu państwowego wsparcia.
W podobnej sytuacji jest żużel - Wielkopolska ma aż pięć drużyn, w tym dwie w ekstraklasie. Silne są też sporty lotniczne - takie ośrodki wielkopolskie jak Leszno, Ostrów, Poznań czy Piła, no i hokej na trawie.