Dla półamatorów z tej brytyjskiej enklawy to pierwsze w historii zwycięstwo w fazie zasadniczej europejskich pucharów.
- To okropne uczucie - przekonuje duński szkoleniowiec.
Straszne uczucie. Zawiedliśmy siebie, zawiedliśmy kibiców, zawiedliśmy klub. Czujemy rozczarowanie i wstyd. Czujemy się upokorzeni takim wynikiem. Z drugiej strony trzeba oddać szacunek przeciwnikowi, że się nam przeciwstawił. Wykonali ciężką pracę na boisku
- przyznaje Frederiksen.
Lech już w najbliższą niedzielę zagra swój kolejny mecz. W ligowym klasyku Kolejorz zmierzy się przy Łazienkowskiej z Legią Warszawa.